Przesunięcie wieku emerytalnego do 67 lat to dobre posunięcie, ale zabrakło kampanii informacyjnej, która wyjaśniłaby, że musimy pracować dłużej - mówił w "Rozmowach pod krawatem" prof. Leszek Balcerowicz.
W jego opinii, miejsc pracy byłoby mniej na rynku, gdyby nie wprowadzono reformy emerytalnej. Były premier i minister finansów dodał, że jest inna poważna blokada na rynku pracy.
- Jednym z najgorszych ruchów, jaki zrobiono w ciągu ostatnich paru lat, jest bardzo wyraźne podwyższenie płacy minimalnej. W sumie w ciągu paru lat o 60 procent i planuje się dalsze zwiększenie. Dlaczego to jest złe, choć może brzmieć dobrze? Dlatego, że firmy prywatne płacą mniej więcej tyle, ile pracownik może wnieść do firmy. Młodzi pracownicy bez stażu na ogół początkowy wkład mają niewielki. Jeżeli narzuci się ustawowe wysokie minimalne płace, to firmy nie będą zatrudniać i będzie większe bezrobocie - stwierdził prof. Leszek Balcerowicz.
Balcerowicz dodał, państwo powinno rozwijać gospodarkę a nie zwiększać wydatki socjalne. W jego opinii tylko w ten sposób można podnieść dochód na głowę mieszkańca Polski, który w tej chwili wynosi około 50 procent dochodu na mieszkańca Niemiec.
Posłuchaj i zobacz rozmowę.

Radio Szczecin