Polskie Azoty Tarnów chce przejąć rosyjska grupa Acron. Koncern wzywa do sprzedaży, skupuje akcje i podbija cenę. Polska strona stawia jednak w tej sprawie weto i chce bronić się przed przejęciem. Dziś rozstrzygnięcie tej "wojny".
W grupie kapitałowej Azoty Tarnów pracuje ponad 8700 osób, zysk za ubiegły rok wyniósł ponad 500 mln złotych netto. Kontrolę nad Azotami chce jednak przejąć rosyjski Acron, który zajmuje się produkcją środków ochrony uprawy roślin.
Rosjanie chcą kupić akcje polskiej grupy, dodać swoje inwestycje, dokapitalizować zakład i polepszyć tym samym swoją pozycję na rynku zarówno polskim, jak i unijnym.
Główny akcjonariusz Azotów, czyli Skarb Państwa zamiary Acronu ocenia jednak inaczej i tej transakcji się sprzeciwia. - To jest próba wrogiego przejęcia, ja wrogiemu przejęciu rosyjskiej spółce mówię stanowcze "nie" - zastrzega Mikołaj Budzanowski, minister Skarbu Państwa.
Acron będzie do dziś przyjmować zapisy w wezwaniu. W jego wyniku chce osiągnąć 66 procent akcji.
Rosjanie chcą kupić akcje polskiej grupy, dodać swoje inwestycje, dokapitalizować zakład i polepszyć tym samym swoją pozycję na rynku zarówno polskim, jak i unijnym.
Główny akcjonariusz Azotów, czyli Skarb Państwa zamiary Acronu ocenia jednak inaczej i tej transakcji się sprzeciwia. - To jest próba wrogiego przejęcia, ja wrogiemu przejęciu rosyjskiej spółce mówię stanowcze "nie" - zastrzega Mikołaj Budzanowski, minister Skarbu Państwa.
Acron będzie do dziś przyjmować zapisy w wezwaniu. W jego wyniku chce osiągnąć 66 procent akcji.

Radio Szczecin