Regionalny Park Przemysłowy w Gryfinie otwarty. Wstęgę symbolicznie przeciął wicepremier Waldemar Pawlak razem z zachodniopomorskimi parlamentarzystami i samorządowcami.
Jedna trzecia ze 160-hektarowego terenu należy do Słubicko-Kostrzyńskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Podczas uroczystości szef strefy podpisał list intencyjny z prezesem firmy, która zdecydowała się na wybudowanie w nowo otwartym parku pierwszej fabryki. Przedsiębiorstwo będzie produkowało stalowe elementy potrzebne do budowy elektrowni.
O wadze inwestycji mówił podczas otwarcia parku wicepremier Waldemar Pawlak. - Nie ma tu podatku od dochodów korporacyjnych, podatku od osób prawnych. Tak więc specjalne strefy ekonomiczne są bardzo efektywnym narzędziem - uważa Pawlak.
Na koniec wicepremier złożył wszystkim zaangażowanym w działanie Parku oryginalne życzenia. - Za stodołą jest ściernisko, ale będzie San Francisco i tego wam życzę - powiedział Waldemar Pawlak.
Ministerstwo gospodarki jest za funkcjonowaniem specjalnych stref ekonomicznych - powiedział szef resortu Waldemar Pawlak. Zdaniem wicepremiera Pawlaka, przepisy unijne nie stawiają barier czasowych w kwestii działalności stref ekonomicznych. Wręcz przeciwnie, Bruksela szczególnie teraz w dobie kryzysu, dużo przychylniej spogląda na tego typu inicjatywy, adresowane do przedsiębiorców.
Utworzenie Regionalnego Parku Przemysłowego w Gryfinie kosztowało ponad 35 milionów złotych. Część pieniędzy pochodziła z Unii.
Tymczasem przyszłość specjalnych stref ekonomicznych w Polsce jest niepewna. Minister finansów chce bowiem ograniczyć ich działalność o 6 lat - zamiast do 2026, miałyby zakończyć funkcjonowanie w 2020 roku.
Goście niedzielnej "Kawiarenki politycznej" różnili się w ocenie, jak to wpłynie na naszą gospodarkę, szczególnie w przypadku Szczecina, który swoją przygodę ze strefą dopiero zaczyna.
Zdaniem radnego PiS Marka Duklanowskiego, z działalności stref płynie zbyt wiele korzyści, by pochopnie z nich rezygnować. - Na szczęście pojawił się głos rozsądku z Ministerstwa Gospodarki, które mówi, że to ważny zastrzyk dla samorządów i przede wszystkim obywateli w postaci miejsc pracy - stwierdził Duklanowski.
Natomiast szef klubu radnych PO w szczecińskiej Radzie Miasta dr Tomasz Grodzki uważa, że polska gospodarka nie straci wiele, jeśli strefy przestaną istnieć. - Te strefy ekonomiczne to był taki wytrych, żeby przyciągnąć zachodnią technologię i 20 lat temu miało to sens. Teraz stare powiedzenie, że "umiesz liczyć, lepiej licz na siebie" zaczyna nabierać znaczenia, bo polskie firmy opanowały dużą część tej technologii - uważa Grodzki.
Specjalne Strefy Ekonomiczne funkcjonują w Goleniowie, Stargardzie, Szczecinie i od dziś w Gryfinie.
Posłuchaj Kawiarenki politycznej.

Radio Szczecin