Nie poniesiemy większych kosztów w związku z wprowadzeniem na Bałtyku tzw. dyrektywy siarkowej - ocenia zarząd Zakładów Chemicznych Police.
W 2015 roku mają wejść w życie przepisy, które spowodują, że statki będą musiały używać bardzo drogiego paliwa bez zawartości siarki. Na przykład Finlandia ocenia, że koszt funkcjonowania jej gospodarki wzrośnie o 600 milionów euro.
Mimo, iż do Polic większość surowców przypływa morzem zarząd Zakładów Chemicznych Police uważa, że koszt wprowadzenia dyrektywy siarkowej na Bałtyku będzie niewielki.
- Końcówka podróży to Morze Bałtyckie i na tym akwenie zostały wprowadzone ograniczenia. One nie będą miały tak dużego wpływu, jeśli chodzi o wolumen, bo to proporcjonalnie najkrótszy odcinek trasy, który statki pokonują po tym akwenie - mówi dyrektor Adam Mrozicki.
Police eksportują też drogą morską. - Są to jednak wysyłki wielkotonażowe do krajów Ameryki Południowej - podkreśla Mrozicki.
Port w Policach pod względem przeładunków jest czwartym, co do wielkości w Polsce. Związek Armatorów Polskich w apelu skierowanym do polskiego rządu ocenia, że koszty transportu do i z Polski bardzo wzrosną po wprowadzeniu dyrektywy siarkowej.
Mimo, iż do Polic większość surowców przypływa morzem zarząd Zakładów Chemicznych Police uważa, że koszt wprowadzenia dyrektywy siarkowej na Bałtyku będzie niewielki.
- Końcówka podróży to Morze Bałtyckie i na tym akwenie zostały wprowadzone ograniczenia. One nie będą miały tak dużego wpływu, jeśli chodzi o wolumen, bo to proporcjonalnie najkrótszy odcinek trasy, który statki pokonują po tym akwenie - mówi dyrektor Adam Mrozicki.
Police eksportują też drogą morską. - Są to jednak wysyłki wielkotonażowe do krajów Ameryki Południowej - podkreśla Mrozicki.
Port w Policach pod względem przeładunków jest czwartym, co do wielkości w Polsce. Związek Armatorów Polskich w apelu skierowanym do polskiego rządu ocenia, że koszty transportu do i z Polski bardzo wzrosną po wprowadzeniu dyrektywy siarkowej.

Radio Szczecin