PKO Bank Polski będzie finansował budowę statków w Japonii dla Polskiej Żeglugi Morskiej. W czwartek strony parafowały umowę kredytową. PŻM na zakup czterech jednostek dostanie ok. 120 milionów dolarów.
Za te pieniądze szczeciński armator odbierze masowce: Sudety, Beskidy i Tatry. Pierwszy statek - Karpaty - już pływa we flocie PŻM.
- Przez lata żaden polski bank nie był w stanie rywalizować z pierwszą ligą światowych instytucji finansujących shipping. Cieszymy się więc, że teraz ofertę wygrał PKO - mówi Paweł Szynkaruk, dyrektor Polskiej Żeglugi Morskiej.
To największa umowa kredytowa, jaką PŻM zawarła z polskim bankiem na inwestycję. To także pierwsza pożyczka PKO BP dla szczecińskiego armatora.
- Chlebem powszednim są kredyty w wysokości 500-700 mln zł. Ten zaś jest jednym z najwyższych, jaki udzieliliśmy polskiej gospodarce morskiej - mówi wiceprezes banku, Jarosław Myjak.
Mimo kryzysu w przewozach morskich, bank nie obawia się udzielać kredytów polskim armatorom. - Finansujemy już kilku i dzięki temu możemy wspomóc naszą flotę - dodaje Myjak.
Żegluga będzie spłacać kredyt przez osiem lat.
- Przez lata żaden polski bank nie był w stanie rywalizować z pierwszą ligą światowych instytucji finansujących shipping. Cieszymy się więc, że teraz ofertę wygrał PKO - mówi Paweł Szynkaruk, dyrektor Polskiej Żeglugi Morskiej.
To największa umowa kredytowa, jaką PŻM zawarła z polskim bankiem na inwestycję. To także pierwsza pożyczka PKO BP dla szczecińskiego armatora.
- Chlebem powszednim są kredyty w wysokości 500-700 mln zł. Ten zaś jest jednym z najwyższych, jaki udzieliliśmy polskiej gospodarce morskiej - mówi wiceprezes banku, Jarosław Myjak.
Mimo kryzysu w przewozach morskich, bank nie obawia się udzielać kredytów polskim armatorom. - Finansujemy już kilku i dzięki temu możemy wspomóc naszą flotę - dodaje Myjak.
Żegluga będzie spłacać kredyt przez osiem lat.

Radio Szczecin