Kłopoty budowlanego giganta. Wniosek o upadłość Erbudu złożyła w warszawskim sądzie jedna z tamtejszych firm. Spółka liczy, że w ten sposób odzyska pieniądze.
Chodzi o rzekomy dług ponad 600 tysięcy złotych, jakie Erbud nie zapłacił jednemu ze swoich podwykonawców.
Erbud uważa, że wniosek o upadłość jest bezzasadny i sam donosi do prokuratury na swojego podwykonawcę. Firma tłumaczy, że to on nie wywiązał się ze swoich obowiązków, dlatego nie dostał zapłaty.
Dyrektor szczecińskiego oddziału Erbudu Grzegorz Krzywicki zapewnił, że inwestycje prowadzone w Szczecinie są niezagrożone. Firma budująca m.in. halę sportową i Trafostację Sztuki w dalszym ciągu prowadzi inwestycje i startuje we wszystkich przetargach.
Jeszcze nie wiadomo, kiedy odbędzie się posiedzenie warszawskiego sądu, który zdecyduje czy są podstawy do ogłoszenia upadłości.
Erbud uważa, że wniosek o upadłość jest bezzasadny i sam donosi do prokuratury na swojego podwykonawcę. Firma tłumaczy, że to on nie wywiązał się ze swoich obowiązków, dlatego nie dostał zapłaty.
Dyrektor szczecińskiego oddziału Erbudu Grzegorz Krzywicki zapewnił, że inwestycje prowadzone w Szczecinie są niezagrożone. Firma budująca m.in. halę sportową i Trafostację Sztuki w dalszym ciągu prowadzi inwestycje i startuje we wszystkich przetargach.
Jeszcze nie wiadomo, kiedy odbędzie się posiedzenie warszawskiego sądu, który zdecyduje czy są podstawy do ogłoszenia upadłości.

Radio Szczecin