Mężczyźni nie korzystają z urlopów rodzicielskich - tak wynika z badań Polskiej Akademii Nauk. Wolne, by zająć się swoim dzieckiem wzięło zaledwie dwa proc. ojców w Polsce.
Jak mówiła w magazynie "Radio Szczecin na Wieczór" Anna Kornacka ze Związku Pracodawców Pomorza Zachodniego "Lewiatan", przyczyny takiego stanu rzeczy są różne. To m.in. społeczne uwarunkowania i mentalność Polaków, zgodnie z którą dzieckiem lepiej zajmie się mama.
- Duży wpływ na to ma panujący w Polsce klimat społeczny, który przekłada się też na brak promocji takiego modelu. Jestem przekonana, że wiele osób jeszcze nie zakodowało sobie, że taka możliwość w ogóle istnieje - wyjaśniała Kornacka.
O tym, że panowie rzadko decydują się na "urlop tacierzyński" przesądzają również kwestie wizerunkowe.
- Wśród mężczyzn modne stało się pokazywanie, że jest się dobrym tatą, poprzez np. wychodzenie z dzieckiem na plac zabaw. Natomiast w momencie, kiedy w grę wchodzi pójście na urlop ojcowski, sytuacja zaczyna się chwiać - mówiła socjolog Berenika Gocłowska.
Po roku od wprowadzenia przez rząd urlopu rodzicielskiego wzięło go 126 tysięcy matek i 1700 ojców.
- Duży wpływ na to ma panujący w Polsce klimat społeczny, który przekłada się też na brak promocji takiego modelu. Jestem przekonana, że wiele osób jeszcze nie zakodowało sobie, że taka możliwość w ogóle istnieje - wyjaśniała Kornacka.
O tym, że panowie rzadko decydują się na "urlop tacierzyński" przesądzają również kwestie wizerunkowe.
- Wśród mężczyzn modne stało się pokazywanie, że jest się dobrym tatą, poprzez np. wychodzenie z dzieckiem na plac zabaw. Natomiast w momencie, kiedy w grę wchodzi pójście na urlop ojcowski, sytuacja zaczyna się chwiać - mówiła socjolog Berenika Gocłowska.
Po roku od wprowadzenia przez rząd urlopu rodzicielskiego wzięło go 126 tysięcy matek i 1700 ojców.

Radio Szczecin