Marszałek Obrycki uderzył w godność moją, mojej małżonki i w nasze nazwisko - twierdzi sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski. Jeszcze dziś wystąpię na drogę sądową i użyję wszelkich prawnych możliwości, by udowodnić wszystkim, że to jest nieprawda.
Przypomnijmy, że Norbert Obrycki w "Rozmowie po krawatem" powiedział, że Urząd Marszałkowski to rodzinny biznes wykreowany przez SLD. Jako przykład podał żonę i matkę radnego Jędrzeja Wijasa oraz żonę posła Grzegorza Napieralskiego, które pracują w urzędzie lub podległych mu jednostkach. Marszałek Obrycki zachował się niegodnie. To jest straszne, co zrobił ten pan - mówi wzburzony Napieralski, który dodał również, że zachowanie Obryckiego jest haniebne i karygodne.
Jędrzej Wijas, którego matka jeszcze dziś straci pracę w Urzędzie Marszałkowskim, nie chce na razie komentować zachowania Obryckiego. Powiedział tylko, że jest roztrzęsiony i nie pozwoli na to, by szargać dobre imię jego matki.

Radio Szczecin