Policjant prowadził auto pod wpływem alkoholu i zderzył się z innym samochodem, a prowadzący go kierowca zmarł. 40-letni funkcjonariusz z Chojny został zwolniony dyscyplinarnie.
Do wypadku doszło kilka dni temu pod Chojną. Policjant jechał swoim Audi. Między Chojną a Graniczną zderzył się czołowo z nadjeżdżającym Volvo. Kierowca Volvo zmarł w szpitalu. Funkcjonariusz miał 0,65 promila alkoholu we krwi. Na razie nie usłyszał zarzutów.
Śledztwo prowadzi szczecińska prokuratura. Biegły z zakresu ruchu drogowego nie wydał jeszcze opinii, kto jest sprawcą wypadku. Jeśli okaże się, że policjant, to funkcjonariuszowi może grozić do 12 lat więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu. Jeśli do zdarzenia doszło z winy zmarłego kierowcy, policjantowi będzie grozić do trzech lat za kratami, za jazdę po pijanemu.
Policjant stracił pracę w czwartek po południu. Na razie przebywa w szpitalu. Jest w stanie ogólnym dobrym. Funkcjonariusz pracował w policji 17 lat.
Śledztwo prowadzi szczecińska prokuratura. Biegły z zakresu ruchu drogowego nie wydał jeszcze opinii, kto jest sprawcą wypadku. Jeśli okaże się, że policjant, to funkcjonariuszowi może grozić do 12 lat więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu. Jeśli do zdarzenia doszło z winy zmarłego kierowcy, policjantowi będzie grozić do trzech lat za kratami, za jazdę po pijanemu.
Policjant stracił pracę w czwartek po południu. Na razie przebywa w szpitalu. Jest w stanie ogólnym dobrym. Funkcjonariusz pracował w policji 17 lat.
Radio Szczecin
