Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Regina R. i jej kapitan Grzegorz Węgrzyn. Fot. Jarosław Gaszyński [Radio Szczecin/Archiwum]
Regina R. i jej kapitan Grzegorz Węgrzyn. Fot. Jarosław Gaszyński [Radio Szczecin/Archiwum]
Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich przedstawia raport po zatonięciu jachtu z Gryfina: kapitan Grzegorz Węgrzyn nie był właściwie przygotowany do wyprawy dookoła świata na jednostce "Regina R".
Komisja punktuje "błędy ludzkie" - niedostateczną konserwację i brak kontroli podwodnej części systemu sterowania i brak urządzeń do komunikacji. Dokument nie rozstrzyga jednak o czyjejś winie bądź odpowiedzialności.

Grzegorz Węgrzyn wypłynął ze Szczecina w czerwcu 2015 roku i jego plan opłynięcia świata bez zawijania do portu szybko się załamał po kolejnych awariach. Wiosną 2017 roku na Pacyfiku jacht stracił płetwę sterową i kapitan musiał wezwać pomoc. Jak czytamy w raporcie, przyczyną awarii mogło być uderzenie w jakiś przedmiot, ale generalnie wątek dotyczący systemu sterowania trudno zweryfikować, bo Regina R zostawiona na oceanie najprawdopodobniej zatonęła.

Wiele uwagi poświęcono samej akcji ratowniczej: Węgrzyn za słabo znał angielski aby się porozumieć, w dodatku zepsuł się jego radiotelefon. Więc najpierw trzeba mu było zrzucić takie urządzenie z samolotu ratowniczego i przekonać do opuszczenia jachtu. Bo gdy dopłynął do niego statek, Węgrzyn zmienił zdanie i nie chciał opuścić jednostki. Sam kapitan tłumaczył później w wywiadach, że czekał na holownik i chociaż sygnalizował problemy, to nie nadał sygnału "mayday" i w najgorszym wypadku szykował się do dryfowania, aż trafi na najbliższy ląd.
Relacja Andrzeja Kutysa

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty