Bociany, które teraz spotkamy w Polsce nie są jeszcze oznaką zbliżającej się wiosny - tak mówi Marta Cholewa z Wydziału Biologii Uniwersytetu Szczecińskiego. Nasz słuchasz pan Paweł wysłał nam zdjęcie bociana w gnieździe, którego zauważył w Modrzewiu koło Goleniowa.
Dr Marta Cholewa mówi, że ten bocian najprawdopodobniej całą zimę spędził w Polsce lub innym europejskim kraju, na przykład w Hiszpanii. - Te osobniki, które teraz widzimy, to są przede wszystkim osobniki, które są w gorszej kondycji albo ptaki z bardzo późnych lęgów, które nie zdążyły przygotować się do migracji, lub też ptaki, którym coś dolega - wyjaśnia.
Dr Cholewa dodaje, że takiego bociana powinniśmy zostawić w spokoju, interweniować dopiero, gdy zauważymy, że ptak jest słaby. - Jeśli widać, że bocian jest w gorszej kondycji, na przykład jest osowiały, cały czas jest widywany w jednym miejscu, nie żeruje, to należy powiadomić specjalistów z azylu dla ptaków. Przyjadą odpowiednie osoby i zabiorą bociana do specjalistycznego azylu, gdzie przezimuje, a wiosną zostanie wypuszczony na wolność - tłumaczy.
Bociany na zimę odlatują do Afryki. Wracają, gdy w Polsce robi się cieplej, czyli najczęściej na początku marca. Astronomiczna wiosna rozpoczyna się 20 marca.
Dr Cholewa dodaje, że takiego bociana powinniśmy zostawić w spokoju, interweniować dopiero, gdy zauważymy, że ptak jest słaby. - Jeśli widać, że bocian jest w gorszej kondycji, na przykład jest osowiały, cały czas jest widywany w jednym miejscu, nie żeruje, to należy powiadomić specjalistów z azylu dla ptaków. Przyjadą odpowiednie osoby i zabiorą bociana do specjalistycznego azylu, gdzie przezimuje, a wiosną zostanie wypuszczony na wolność - tłumaczy.
Bociany na zimę odlatują do Afryki. Wracają, gdy w Polsce robi się cieplej, czyli najczęściej na początku marca. Astronomiczna wiosna rozpoczyna się 20 marca.

Radio Szczecin