Szczeciński poseł PO Sławomir Nitras ukarany za przerywanie środowego wystąpienia premiera Mateusza Morawieckiego.
Przez trzy miesiące będzie dostawał połowę poselskiej pensji. Karę nałożyło Prezydium Sejmu. Nitras uważa, że to przejaw "nękania" go przez polityków PiS-u. Tymczasem wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek powiedziała, że kara nie jest odwetem, a konsekwencją zachowania Nitrasa. Zaznaczyła, że Sławomir Nitras ponad 30 razy zakłócił wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego.
Beata Mazurek powiedziała, że wicemarszałkowie z opozycji również mają możliwość nakładania kar na polityków PiS-u, jeśli ci zachowywaliby się niestosownie. Dodała, że skoro opozycyjni wicemarszałkowie nie nakładają kar na posłów PiS to oznacza to, iż nie mają do tego podstaw. - Politycy partii rządzącej zachowują się zgodnie z przyjętymi normami, więc nie ma ich za co karać - tłumaczyła wicemarszałek i rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości.
Sławomir Nitras ocenił we wpisie na Facebooku, że kara to "nadużycie władzy", podobnie - dodał - jak zakaz uczestnictwa w pracach Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE. "Oceniam to jako dowód paniki, bezsilności i niskich walorów intelektualnych pana Terleckiego, jak również samego pana Kuchcińskiego" - napisał Nitras.
Środowa debata nad wnioskami opozycji o odwołanie wicepremier Beaty Szydło i minister Elżbiety Rafalskiej miała burzliwy przebieg. Na początku dyskusji głos zabrał premier Mateusz Morawiecki. Z sali obrad było słychać niezadowolone głosy części posłów opozycji. Marszałek Sejmu, tuż po zakończeniu wystąpienia premiera, na podstawie artykułu 175. Regulaminu Sejmu stwierdził, że poseł Sławomir Nitras swoim zachowaniem "naruszył powagę Sejmu", a w czwartek prezydium ogłosiło decyzję o obniżeniu uposażenia.
Beata Mazurek powiedziała, że wicemarszałkowie z opozycji również mają możliwość nakładania kar na polityków PiS-u, jeśli ci zachowywaliby się niestosownie. Dodała, że skoro opozycyjni wicemarszałkowie nie nakładają kar na posłów PiS to oznacza to, iż nie mają do tego podstaw. - Politycy partii rządzącej zachowują się zgodnie z przyjętymi normami, więc nie ma ich za co karać - tłumaczyła wicemarszałek i rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości.
Sławomir Nitras ocenił we wpisie na Facebooku, że kara to "nadużycie władzy", podobnie - dodał - jak zakaz uczestnictwa w pracach Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE. "Oceniam to jako dowód paniki, bezsilności i niskich walorów intelektualnych pana Terleckiego, jak również samego pana Kuchcińskiego" - napisał Nitras.
Środowa debata nad wnioskami opozycji o odwołanie wicepremier Beaty Szydło i minister Elżbiety Rafalskiej miała burzliwy przebieg. Na początku dyskusji głos zabrał premier Mateusz Morawiecki. Z sali obrad było słychać niezadowolone głosy części posłów opozycji. Marszałek Sejmu, tuż po zakończeniu wystąpienia premiera, na podstawie artykułu 175. Regulaminu Sejmu stwierdził, że poseł Sławomir Nitras swoim zachowaniem "naruszył powagę Sejmu", a w czwartek prezydium ogłosiło decyzję o obniżeniu uposażenia.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Może nie wszyscy dorośli emocjonalnie i nie wiedzą, co oznacza powaga danej instytucji, czy funkcji, bo z zachowania godnego przedszkola i szkoły podstawowej się po prostu wyrasta. Poza tym, nie oczekujmy od niektórych osób zbyt wiele.
Bardzo dobrze. Jak jeden z drugim dostaną w końcu odczuwalną nauczkę, to zaczną przestrzegać jakiś elementarnych reguł i zwiększy się poziom klasy politycznej. Niech się różnią, niech dyskutują i spierają się, po to mamy demokrację, ale niech to nie będzie na poziomie podwórkowym.
Pozdrawiam
Tylko swoim wszystko wolno ale nie ma się co dziwić specjaliście od trawników on wykonuje tylko polecenia !

Radio Szczecin