Nie dbamy o miejsca pamięci na terenie Niemiec - mówi prezes Fundacji Polskich Wartości, Wojciech Woźniak ze Szczecina. Od trzech lat Fundacja organizuje wyjazdy do obozu w Ravensbrück, który znajduje się na północ od Berlina.
- Nie potrafimy upomnieć się o to, że na terenie Niemiec też są obozy, że mordowano tam Polaków, Polki, Francuzki, również obywatelki Niemiec... Dlaczego nie dbamy o miejsca pamięci na terenie Niemiec? Dbamy o miejsca pamięci na terenie Polski, ale nie potrafimy Niemcom pokazać, że u nich też obozy powstawały. I to były pierwsze obozy; u nas powstawały znacznie później - podkreśla Woźniak.
Mimo, iż obóz znajduje się zaledwie 120 kilometrów od Szczecina tylko raz polska młodzież z naszego miasta odwiedziła to miejsce.
- Wiedza jest bardzo słaba, to zresztą widać po tym, jak ludzie uczestniczą w tych uroczystościach. Temat jest jednak zaniedbany i wart przypomnienia przez szkoły, przez IPN. Myślę, że co roku powinno tam jeździć coraz więcej osób i jeździ, ale są to środowiska kibicowskie, niepodległościowe; nasza Fundacja i reszta osób, które przyjeżdżają to są ludzie z Polski - z Warszawy czy z Krakowa. Ze Szczecina jest to bardzo nieliczne grono - ocenił prezes Woźniak.
W Konzentrationslager Ravensbrück zginęło 50 tysięcy ludzi. Główne obchody wyzwolenia obozu odbędą się w niedzielę.

Radio Szczecin