Sobota w Dąbiu - warto się wybrać na charytatywną imprezę pod hasłem "Bawimy się dla Beaty Makowskiej".
Chodzi o zebranie środków na rehabilitację szczecinianki, która trzy lata temu, w wyniku wypadku samochodowego doznała poważnego uszkodzenia mózgu. Teraz jest sparaliżowana, nie ma z nią kontaktu.
To spotkanie, podczas którego będzie można się pobawić, potańczyć, spróbować smakołyków i wziąć udział w licytacji.
Słuchacz Radia Szczecin, Paweł Hapanowicz zaoferował "pod młotek" rejs swoim pełnomorskim jachtem.
Spotkanie w dawnej przystani Pogoni przy ul. Przestrzennej 3 potrwa od godz. 16 do 22. Szczegóły na facebooku.
Pani Beata potrzebuje całodobowej opieki i rehabilitacji, która miesięcznie pochłania ok. 20 tys. zł. Dochód z imprezy będzie przekazany na rehabilitację chorej.
To spotkanie, podczas którego będzie można się pobawić, potańczyć, spróbować smakołyków i wziąć udział w licytacji.
- Mamy program artystyczny, występy na scenie kilku zespołów, m.in. zespołu Krzysia, młodszego syna. Oprócz tego catering; chcielibyśmy, żeby była to dobra zabawa. Najważniejszą rzeczą jest licytacja na żywo. Mamy zgromadzone bardzo dużo rzeczy, przedmiotów, usług, np. obsadzenie całego ogrodu wielkości 5 tys. metrów kwadratowych, roślinami. Bardzo dużo prac plastycznych, pobyty w hotelach... - wylicza Dariusz Makowski, mąż pani Beaty.
Słuchacz Radia Szczecin, Paweł Hapanowicz zaoferował "pod młotek" rejs swoim pełnomorskim jachtem.
Spotkanie w dawnej przystani Pogoni przy ul. Przestrzennej 3 potrwa od godz. 16 do 22. Szczegóły na facebooku.
Pani Beata potrzebuje całodobowej opieki i rehabilitacji, która miesięcznie pochłania ok. 20 tys. zł. Dochód z imprezy będzie przekazany na rehabilitację chorej.

Radio Szczecin