Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz

Fot. Marcin Kokolus [Radio Szczecin]
Fot. Marcin Kokolus [Radio Szczecin]
Urzędniczka z Maszewa odpowiedzialna za ściąganie kar za koszty leczenia zaniedbanych zwierząt odnalazła swojego psa podczas jednej z interwencji TOZ-u.
Urzędniczka przecierała oczy, nie dowierzając, że na zdjęciach jednym z odebranych psów jest jej 15-letni york. Sissi zaginęła rok temu, odebrano ją z domu sąsiadki pani Marzeny, która miała przetrzymywać suczkę w piwnicy. Prawowita właścicielka rozpoznała Sissi od razu.

- Miała charakterystyczne klapnięte ucho. Często była zarośnięta w domu. Ona miała jedno oko chore i po zdjęciu wiedziałam, że to jest mój pies. W pierwszej chwili byłam w szoku, że taki zbieg okoliczności, a potem byłam wkurzona. Jak można taką krzywdę... Sąsiedzi wyrządzali tą krzywdę - mówi pani Marzena.

Sissi odnalazła się 100 metrów od domu w piwnicy przez sąsiadkę pani Marzeny. Odebrali ją pracownicy TOZ-u w Goleniowie. Suczka bez problemu rozpoznała swoją rodzinę.

- Łza w oku się kręciła, bo dla nikogo nie jest obojętne, jak ma zwierzę 15 lat i to zwierzę przez rok nie ma w domu, a nagle okazuje się, że jest. I ktoś robił mu krzywdę przez rok, obok, sąsiadka - dodaje pani Marzena.

Na pytanie reportera, dlaczego trzymała yorka przez rok w piwnicy, odpowiedziała, że nie miała go gdzie dać. - Ale nie przez rok. Jak tak można powiedzieć - odpowiada sąsiadka pani Marzeny, która twierdzi, że trzymała psa u siebie jedną noc. Nie potwierdzają tego pracownicy goleniowskiego TOZ-u.
Sissi zaginęła rok temu, odebrano ją z domu sąsiadki pani Marzeny, która miała przetrzymywać suczkę w piwnicy. Prawowita właścicielka rozpoznała Sissi od razu.
Sissi odnalazła się 100 metrów od domu w piwnicy przez sąsiadkę pani Marzeny. Odebrali ją pracownicy TOZ-u w Goleniowie. Suczka bez problemu rozpoznała swoją rodzinę.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty