Nastolatkowie pobili kierowcę autobusu linii 85, bo ten zwrócił im uwagę. Do zdarzenia doszło w środę, przed 20, przy ulicy Krzemiennej w szczecińskich Podjuchach.
- Przechodziłam przez pasy, jak grupa młodzieży biegła. To były dwie dziewczyny i trzech chłopców. Przyjechała kobieta z mężem samochodem. Ona zobaczyła, że biją kierowcę i wyskoczyli ci ludzie. Wtedy ta młodzież uciekła - relacjonuje świadek.
Poszkodowany to 53-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna trafił do szpitala. Nastoletni sprawcy pobicia są poszukiwani przez policję. Mają od 15 do 17 lat, jeżdżą wieczorami w obrębie Podjuch autobusami linii 61, 64, 66 i 85.
W pojazdach wyzywają pasażerów, poniżają, a nawet biją. Kierowcy autobusów w razie ataku bronią się tym, co mają pod ręką.
- Mam w razie czego dezodorant do obrony. Często wyzywają pasażerów. Jak się zwraca uwagę, to burkną, ale nie podchodzili i nie bili. Dla nas jest niebezpiecznie jako kierowców autobusów. Zwracam uwagę, ale czasami się boję - mówi jeden z nich.
Pobicie kierowcy zarejestrował monitoring autobusu.
Poszkodowany to 53-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna trafił do szpitala. Nastoletni sprawcy pobicia są poszukiwani przez policję. Mają od 15 do 17 lat, jeżdżą wieczorami w obrębie Podjuch autobusami linii 61, 64, 66 i 85.
W pojazdach wyzywają pasażerów, poniżają, a nawet biją. Kierowcy autobusów w razie ataku bronią się tym, co mają pod ręką.
- Mam w razie czego dezodorant do obrony. Często wyzywają pasażerów. Jak się zwraca uwagę, to burkną, ale nie podchodzili i nie bili. Dla nas jest niebezpiecznie jako kierowców autobusów. Zwracam uwagę, ale czasami się boję - mówi jeden z nich.
Pobicie kierowcy zarejestrował monitoring autobusu.

Radio Szczecin
