Nie będzie napisów ostrzegawczych przy kołobrzeskich przejściach dla pieszych. Magistrat nie widzi konieczności dodatkowego ostrzegania pieszych przed pojazdami.
Chodzi o akcję "Odłóż telefon i żyj", czyli umieszczenie napisów o takiej treści przy pasach w centrum Kołobrzegu, a także w pobliżu miejscowych szkół. Z taką propozycją wyszedł kołobrzeski radny Kamil Barwinek. Jak mówi, jest to reakcja na zachowania młodych ludzi, którzy zapatrzeni w ekrany smartfonów nie dostrzegają często zagrożeń na drodze.
- To dosyć prosta forma, która być może będzie w stanie pomóc temu, aby do takich sytuacji nie dochodziło. Funkcjonuje to w innych miastach, chociażby w Sopocie, Gdańsku i się tam sprawdza - podkreśla Barwinek.
Do takiej propozycji negatywnie ustosunkował się kołobrzeski magistrat. W piśmie od urzędników czytamy między innymi, że podobna inicjatywa dodatkowego oznakowania poziomego w przeszłości nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Urzędnicy wskazują też, że zgodnie z przepisami ruchu drogowego podczas przechodzenia przez jezdnię pieszemu zabrania się korzystania z telefonu w sposób uniemożliwiający obserwowanie sytuacji na drodze.
Takie wykroczenie zagrożone jest grzywną do 300 złotych.
- To dosyć prosta forma, która być może będzie w stanie pomóc temu, aby do takich sytuacji nie dochodziło. Funkcjonuje to w innych miastach, chociażby w Sopocie, Gdańsku i się tam sprawdza - podkreśla Barwinek.
Do takiej propozycji negatywnie ustosunkował się kołobrzeski magistrat. W piśmie od urzędników czytamy między innymi, że podobna inicjatywa dodatkowego oznakowania poziomego w przeszłości nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Urzędnicy wskazują też, że zgodnie z przepisami ruchu drogowego podczas przechodzenia przez jezdnię pieszemu zabrania się korzystania z telefonu w sposób uniemożliwiający obserwowanie sytuacji na drodze.
Takie wykroczenie zagrożone jest grzywną do 300 złotych.

Radio Szczecin
