Dzięki wsparciu Radia Szczecin, próba wytrwałości zachodniopomorskiego harcerza zakończyła się powodzeniem.
Janek Borowiak z hufca "Rój" rowerem i autostopem musiał pokonać prawie sto kilometrów. Metą jego podróży było... Radio Szczecin. - Pojechałem na rowerze, miłej pani zostawiłem rower, to ta powiedziała, że mi go przypilnuję i następnie złapałem stopa do Szczecina, który przywiózł mnie pod sam budynek - powiedział Janek Borowiak.
Janek Borowiak przyznał także, że do wykonania ma w sumie siedem harcerskich prób. Za sobą ma już między innymi test odpowiedzialności. - Dostałem przed jednym ogniskiem jajko i miałem do następnego dnia zachować to jajko. Nie rozbić. Trzymać w kieszeni i uważać, żeby na nim nie usiąść - mówi Borowiak.
Przed harcerzem z hufca "Rój" teraz powrót do Podgrodzia, oczywiście autostopem i rowerem.
Janek Borowiak przyznał także, że do wykonania ma w sumie siedem harcerskich prób. Za sobą ma już między innymi test odpowiedzialności. - Dostałem przed jednym ogniskiem jajko i miałem do następnego dnia zachować to jajko. Nie rozbić. Trzymać w kieszeni i uważać, żeby na nim nie usiąść - mówi Borowiak.
Przed harcerzem z hufca "Rój" teraz powrót do Podgrodzia, oczywiście autostopem i rowerem.

Radio Szczecin