Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, Wody Polskie albo Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska - te instytucje powinniśmy powiadomić, jeśli zauważymy większą liczbę śniętych ryb w Odrze.
Pojedyncze śnięte ryby zaobserwowano w sobotę między Gryfinem a Mostem Cłowym. W niedzielę zebrał się w tej sprawie zespół zarządzania kryzysowego.
- Badania wykazały, że powodem śnięcia ryb była przyducha, czyli bardzo niska zawartość tlenu rozpuszczonego w wodzie - mówi wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski. - Najprawdopodobniej doszło do niej przez nałożenie się na siebie kilku czynników, które miały miejsce w naszym regionie w ostatnich dniach. Mam tu na myśli gwałtowne burze, niskie ciśnienie, północny wiatr i wysoką temperaturę. Ta sytuacja z weekendu jest już opanowana.
Wojewoda podkreślił, że sytuacja może się pogorszyć podczas upałów. Badania nie wykazały, by w Odrze na odcinku zachodniopomorskim występowała złota alga, czyli mikroskopijny glon, odpowiedzialny za katastrofę ekologiczną sprzed trzech lat. Jak zapewniają służby, Odra jest cały czas monitorowana.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Badania wykazały, że powodem śnięcia ryb była przyducha, czyli bardzo niska zawartość tlenu rozpuszczonego w wodzie - mówi wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski. - Najprawdopodobniej doszło do niej przez nałożenie się na siebie kilku czynników, które miały miejsce w naszym regionie w ostatnich dniach. Mam tu na myśli gwałtowne burze, niskie ciśnienie, północny wiatr i wysoką temperaturę. Ta sytuacja z weekendu jest już opanowana.
Wojewoda podkreślił, że sytuacja może się pogorszyć podczas upałów. Badania nie wykazały, by w Odrze na odcinku zachodniopomorskim występowała złota alga, czyli mikroskopijny glon, odpowiedzialny za katastrofę ekologiczną sprzed trzech lat. Jak zapewniają służby, Odra jest cały czas monitorowana.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin