Kiedyś były to prawie same kundelki - obecnie do Schroniska dla bezdomnych zwierząt w Szczecinie trafia coraz więcej psów rasowych. Sprawdziliśmy dlaczego tak się dzieje.
Problemem jest coraz większa liczba pseudohodowli - wyjaśnia Joanna Armas, opiekunka zwierząt w szczecińskim schronisku.
- Nie ma absolutnie żadnych wymagań, żeby dostać takiego psa. Ceny tych zwierząt są niskie. Trafia bardzo dużo do nas psów w typie owczarka niemieckiego, w typie amstafa. Opiekunowie nie zdają sobie sprawy, jak to mogą być wymagające rasy - Armas.
Takie zwierzęta mają bardzo często problemy nie tylko behawioralne, ale również zdrowotne - dodaje Ewa Mrugowska, kierowniczka szczecińskiego schroniska.
- Zmiany genetyczne z którymi rodzą się te zwierzaki są tak duże, że po trzech latach nagle się okazuje, że pies choruje i wymaga naprawdę intensywnego i bardzo drogiego leczenia. I wtedy te zwierzęta lodują w schroniskach. Nadal nie mamy żadnego systemu identyfikacji zwierząt, żadnego - mówi Mrugowska.
W Polsce żyje obecnie ponad 8,5 miliona psów.
- Nie ma absolutnie żadnych wymagań, żeby dostać takiego psa. Ceny tych zwierząt są niskie. Trafia bardzo dużo do nas psów w typie owczarka niemieckiego, w typie amstafa. Opiekunowie nie zdają sobie sprawy, jak to mogą być wymagające rasy - Armas.
Takie zwierzęta mają bardzo często problemy nie tylko behawioralne, ale również zdrowotne - dodaje Ewa Mrugowska, kierowniczka szczecińskiego schroniska.
- Zmiany genetyczne z którymi rodzą się te zwierzaki są tak duże, że po trzech latach nagle się okazuje, że pies choruje i wymaga naprawdę intensywnego i bardzo drogiego leczenia. I wtedy te zwierzęta lodują w schroniskach. Nadal nie mamy żadnego systemu identyfikacji zwierząt, żadnego - mówi Mrugowska.
W Polsce żyje obecnie ponad 8,5 miliona psów.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin