Mróz i oblodzenie dały się we znaki pieszym i kierowcom. Wiele osób przewróciło się na śliskich chodnikach, a na drogach doszło do licznych kolizji. Jak wyjaśnia ekspert ds. ubezpieczeń Paweł Skotnicki, po upadku na nieodśnieżonym chodniku, można starać się o odszkodowanie z OC właściciela terenu.
- Trzeba robić dokumentację fotograficzną i jak najlepiej udokumentować ten wypadek, by móc później tę odpowiedzialność stwierdzić i te pieniądze z ubezpieczenia uzyskać. Gdy ktoś ma ubezpieczony dom czy ubezpieczoną firmę, to takie ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym posiada i to jest to ryzyko, z którego wtedy można rościć - informuje Skotnicki.
W przypadku stłuczek ważne jest też to, że oblodzona jezdnia uznawana jest za bardzo trudne warunki do jazdy - dodaje.
- Jeżeli ktoś mimo to rusza w podróż, to każdy wypadek, który będzie spowodowany oblodzoną ulicą, będzie zaliczony jako niedostosowanie prędkości do warunków jazdy. Jeżeli kierowca spowoduje komuś szkodę, to po to mamy obowiązkowe OC pojazdów mechanicznych, aby ubezpieczyciel zapłacił za te szkody - podkreśla Skotnicki.
Do południa w Szczecinie pomoc wezwano do ponad 30 osób poszkodowanych przez gołoledź.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
W przypadku stłuczek ważne jest też to, że oblodzona jezdnia uznawana jest za bardzo trudne warunki do jazdy - dodaje.
- Jeżeli ktoś mimo to rusza w podróż, to każdy wypadek, który będzie spowodowany oblodzoną ulicą, będzie zaliczony jako niedostosowanie prędkości do warunków jazdy. Jeżeli kierowca spowoduje komuś szkodę, to po to mamy obowiązkowe OC pojazdów mechanicznych, aby ubezpieczyciel zapłacił za te szkody - podkreśla Skotnicki.
Do południa w Szczecinie pomoc wezwano do ponad 30 osób poszkodowanych przez gołoledź.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin