To historyczny moment i przełom w budowie efektywnej obrony powietrznej - tak premier Donald Tusk mówił o nowym systemie antydronowym dla polskiego wojska. W Kobyłce pod Warszawą została podpisana na budowę systemu SAN. Odpowiedzialne za to będą firmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, prywatny APS i norweski Kongsberg.
Premier Donald Tusk powiedział, że system SAN jest bezprecedensowy w Europie i nie ma drugiego takiego przykładu systemu obrony antydronowej. Przypomniał wydarzenia z jesienią ubiegłego roku, kiedy rosyjskie drony wleciały w polską przestrzeń powietrzną.
- To był też nasz czarny sen, pamiętacie Państwo, kiedy te pierwsze doświadczenia z agresją dronową pokazały jak nieadekwatne są środki typu myśliwiec, rakieta po to, żeby zestrzelić dronu - powiedział premier.
Wicepremier minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że rodzimy przemysł będzie miał szansę pokazać, iż nie tylko pojedynczy sprzęt jest bardzo dobrej jakości, ale cały system.
- To jest cały system naczyń połączonych efektorów, sensorów, oddziaływania na zagrożenia z powietrza, zarówno lotnicze i przede wszystkim zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych - powiedział Kosiniak Kamysz.
Program ma zostać zrealizowany w dwa lata i jego koszt to blisko 15 miliardów złotych.
- To był też nasz czarny sen, pamiętacie Państwo, kiedy te pierwsze doświadczenia z agresją dronową pokazały jak nieadekwatne są środki typu myśliwiec, rakieta po to, żeby zestrzelić dronu - powiedział premier.
Wicepremier minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że rodzimy przemysł będzie miał szansę pokazać, iż nie tylko pojedynczy sprzęt jest bardzo dobrej jakości, ale cały system.
- To jest cały system naczyń połączonych efektorów, sensorów, oddziaływania na zagrożenia z powietrza, zarówno lotnicze i przede wszystkim zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych - powiedział Kosiniak Kamysz.
Program ma zostać zrealizowany w dwa lata i jego koszt to blisko 15 miliardów złotych.
Relacja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin