Brak regularnych przeglądów, brudne przewody kominowe i palenie w piecu nienadającymi się do tego surowcami - to główne przyczyny pożarów sadzy.
Podczas intensywnych zim strażacy regularnie wzywani są do gaszenia ognisk w kominach. Jak mówi mistrz kominiarstwa Dariusz Okruch - żeby uniknąć problemów wystarczy nie oszczędzać na materiale, który wrzucamy do paleniska.
- W momencie w którym palimy suchym opałem, przestrzegamy ilości powietrza, które powinniśmy dopuszczać do takiego procesu spalania - nie dławimy, tylko palimy żywym płomieniem, w tym momencie to ryzyko pożaru jest naprawdę niskie - tłumaczy Okruch.
Przeglądy powinny odbywać się regularnie - dodaje asp. Dariusz Schacht, rzecznik prasowy Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
- Powinniśmy czyścić sadzę co najmniej raz na trzy miesiące, czyli cztery razy w roku. Z tych wszystkich nieczystości, które w tych przewodach się znajdują - mówi Schacht.
Płonącej sadzy nie można gasić wodą. Jeśli już dojdzie do pożaru należy wezwać straż pożarną i użyć gaśnicy pyłowej.
- W momencie w którym palimy suchym opałem, przestrzegamy ilości powietrza, które powinniśmy dopuszczać do takiego procesu spalania - nie dławimy, tylko palimy żywym płomieniem, w tym momencie to ryzyko pożaru jest naprawdę niskie - tłumaczy Okruch.
Przeglądy powinny odbywać się regularnie - dodaje asp. Dariusz Schacht, rzecznik prasowy Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
- Powinniśmy czyścić sadzę co najmniej raz na trzy miesiące, czyli cztery razy w roku. Z tych wszystkich nieczystości, które w tych przewodach się znajdują - mówi Schacht.
Płonącej sadzy nie można gasić wodą. Jeśli już dojdzie do pożaru należy wezwać straż pożarną i użyć gaśnicy pyłowej.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin