Ekstremalne upały i postępująca susza sprawiły, że w Zachodniopomorskiem rośnie zagrożenie pożarowe w lasach.
W kilku nadleśnictwach ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia. To m.in. nadleśnictwa Gryfice, Rokita, Międzyzdroje Trzebież, Kliniska, Chojna i Gryfino. Wilgotność ściółki leśnej spadła tam poniżej 10 proc.
W rejonie Międzyzdrojów termometry pokazały w piątek ok. godz. 13.00 niemal 35 stopni.
Leśnicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas spacerów i przebywania w lasach. Jak mówi Maciej Lipka z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie – większość pożarów powstaje z winy człowieka.
- Najmniejszy impuls energetyczny, nazwijmy to, w postaci rzuconego niedopałka papierosa, jakiegoś rozgrzanego katalizatora, to wszystko może spowodować niestety coś, co na początku jest niegroźnym płomyczkiem, ale za kilka godzin może okazać się spektakularnie niebezpiecznym pożarem lasu - podkreśla Lipka.
W Zachodniopomorskiem sprawnie działa system detekcji i ochrony pożarowej, dzięki temu jesteśmy w stanie bardzo szybko zareagować – dodaje Lipka.
- Jeden ratownik w ciągu 15 minut jest więcej wart niż ich setka po godzinie czasami, bo ten pożar tak naprawdę w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, przy bardzo niskiej wartości ścioły, w odpowiednich klasach drzewostanu, w ciągu godziny możemy mieć pożar nawet kilkudziesięciohektarowy - mówi.
Od stycznia do końca maja w całym kraju doszło do 4,5 tysiąca pożarów lasów. To o 1,5 tys. pożarów więcej niż w ubiegłym roku, w tym samym okresie.
Aktualny stan zagrożenia można sprawdzić na stronie Instytutu Badawczego Leśnictwa oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie
W rejonie Międzyzdrojów termometry pokazały w piątek ok. godz. 13.00 niemal 35 stopni.
Leśnicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas spacerów i przebywania w lasach. Jak mówi Maciej Lipka z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie – większość pożarów powstaje z winy człowieka.
- Najmniejszy impuls energetyczny, nazwijmy to, w postaci rzuconego niedopałka papierosa, jakiegoś rozgrzanego katalizatora, to wszystko może spowodować niestety coś, co na początku jest niegroźnym płomyczkiem, ale za kilka godzin może okazać się spektakularnie niebezpiecznym pożarem lasu - podkreśla Lipka.
W Zachodniopomorskiem sprawnie działa system detekcji i ochrony pożarowej, dzięki temu jesteśmy w stanie bardzo szybko zareagować – dodaje Lipka.
- Jeden ratownik w ciągu 15 minut jest więcej wart niż ich setka po godzinie czasami, bo ten pożar tak naprawdę w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, przy bardzo niskiej wartości ścioły, w odpowiednich klasach drzewostanu, w ciągu godziny możemy mieć pożar nawet kilkudziesięciohektarowy - mówi.
Od stycznia do końca maja w całym kraju doszło do 4,5 tysiąca pożarów lasów. To o 1,5 tys. pożarów więcej niż w ubiegłym roku, w tym samym okresie.
Aktualny stan zagrożenia można sprawdzić na stronie Instytutu Badawczego Leśnictwa oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin