Załoga Daru Szczecina wygrała pierwszy etap regat The Tall Ships Races 2026 z Aarhus do Harlingen, zwyciężając zarówno w swojej klasie, jak i w klasyfikacji generalnej całej floty.
Na sukces składa się wiele czynników - powiedział nam Wojciech Maleika, kapitan jachtu.
- Na pewno super jacht, który wcale taki najszybszy we flocie nie jest. Ale przy odrobinie szczęścia, doświadczenia, dobrej załogi, sprzyjającej pogodzie, tym razem wykazał się dużą szybkością i prowadził w stawce - mówi kapitan.
Co więcej, Dar Szczecina jako pierwszy w historii przekroczył linię mety jako najszybsza jednostka regat. O zwycięstwie przesądziła odważna decyzja załogi, która obrała trasę wzdłuż wybrzeża Norwegii, zyskując przewagę nad rywalami - dodaje kapitan Maleika.
- Pracę załogi nigdy pomijać nie można. Oni są pracowici, wyciągamy ich w środku dnia i nocy, buja, chorują, ale przy żaglach pracują. Także to też jest ważne - mówi kapitan.
Załoga jachtu liczy 8 osób. To największy sukces Daru Szczecina w historii udziału w The Tall Ships Races.
- Na pewno super jacht, który wcale taki najszybszy we flocie nie jest. Ale przy odrobinie szczęścia, doświadczenia, dobrej załogi, sprzyjającej pogodzie, tym razem wykazał się dużą szybkością i prowadził w stawce - mówi kapitan.
Co więcej, Dar Szczecina jako pierwszy w historii przekroczył linię mety jako najszybsza jednostka regat. O zwycięstwie przesądziła odważna decyzja załogi, która obrała trasę wzdłuż wybrzeża Norwegii, zyskując przewagę nad rywalami - dodaje kapitan Maleika.
- Pracę załogi nigdy pomijać nie można. Oni są pracowici, wyciągamy ich w środku dnia i nocy, buja, chorują, ale przy żaglach pracują. Także to też jest ważne - mówi kapitan.
Załoga jachtu liczy 8 osób. To największy sukces Daru Szczecina w historii udziału w The Tall Ships Races.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin