Ponad 100 kotów czeka na nowy dom w szczecińskiej KociArce. Stowarzyszenie zmaga się z tak zwaną kocią górką.
Jak mówi jego prezeska Anna Kolat-Stajuda, wolontariusze nowych podopiecznych znajdują w śmietnikach, na działkach czy w ogródkach.
- Kocia górka nie jest niczym innym, jak gwałtownym wzrostem liczby kotów, kociąt bezdomnych. Pojawia się ona praktycznie od pierwszych wykotów, czyli kwiecień, a czasem nawet marzec, ale największe nasilenie mamy właśnie czerwiec-lipiec - mówi prezeska KociArki.
Dlatego też pilnie poszukiwane są rodziny adopcyjne i domy tymczasowe. Trzeba tylko spełnić odpowiednie warunki - dodaje Kolat-Stajuda.
- Dom niewychodzący, zabezpieczony balkon i okna. Świadomy konieczności kastracji w przypadku kociąt, które wydajemy niewykastrowane, bo to są małe kocięta. Jest Pani świadoma, że umowa o adopcji to jest odpowiedzialność na wiele, wiele lat. Zgłasza się Pani do nas - tłumaczy Kolat-Stajuda.
Zapotrzebowanie na adopcje i domy tymczasowe dla kotów stale rośnie. Stowarzyszenie KociArka niemal codziennie w mediach społecznościowych publikuje ogłoszenia, które przedstawiają mruczki szukające domu.
- Kocia górka nie jest niczym innym, jak gwałtownym wzrostem liczby kotów, kociąt bezdomnych. Pojawia się ona praktycznie od pierwszych wykotów, czyli kwiecień, a czasem nawet marzec, ale największe nasilenie mamy właśnie czerwiec-lipiec - mówi prezeska KociArki.
Dlatego też pilnie poszukiwane są rodziny adopcyjne i domy tymczasowe. Trzeba tylko spełnić odpowiednie warunki - dodaje Kolat-Stajuda.
- Dom niewychodzący, zabezpieczony balkon i okna. Świadomy konieczności kastracji w przypadku kociąt, które wydajemy niewykastrowane, bo to są małe kocięta. Jest Pani świadoma, że umowa o adopcji to jest odpowiedzialność na wiele, wiele lat. Zgłasza się Pani do nas - tłumaczy Kolat-Stajuda.
Zapotrzebowanie na adopcje i domy tymczasowe dla kotów stale rośnie. Stowarzyszenie KociArka niemal codziennie w mediach społecznościowych publikuje ogłoszenia, które przedstawiają mruczki szukające domu.
Edycja tekstu: Michał Król
Jak mówi jego prezeska Anna Kolat-Stajuda, wolontariusze nowych podopiecznych znajdują w śmietnikach, na działkach czy w ogródkach.

Radio Szczecin