Miasto rozczarowane rządową propozycją przedszkolnej subwencji. Skorzystają rodzice, ale problemów finansowych gminy prawdopodobnie nie uda się rozwiązać - obawiają się władze Szczecina.
Warunkiem otrzymania pieniędzy jest wprowadzenie dwóch godzin opieki płatnych każda po złotówce. Teraz stawka wynosi 2,90 - kalkuluje Krzysztof Soska i zaznacza, że to wstępne szacunki.
Magistrat nie dostał jeszcze żadnych oficjalnych informacji od resortu edukacji - ani o zasadach dotowania oświaty, ani o tym, ile dokładnie z obiecanych przez państwo 320 mln zł otrzymałby Szczecin.
- Może spaść odpłatność dla rodziców, natomiast wszystko wskazuje na to, że problem w budżecie samorządowym pozostaje. Aktualne więc są wszystkie kwestie związane z szukaniem możliwych rezerw w systemie - mówi Krzysztof Soska.
W miejskiej kasie brakuje kilku milionów złotych. - To będzie wymagało bardzo konkretnego przeliczenia, bo może się okazać, że obniżenie ceny do złotówki za te dwie godziny spowoduje nie tylko nie zmniejszenie, ale zwiększenie kosztów ze strony miasta - uważa Soska.
Miasto od dawna rozważa cięcia w administracji, a nawet przekształcenie większości przedszkoli w filie.
Magistrat nie dostał jeszcze żadnych oficjalnych informacji od resortu edukacji - ani o zasadach dotowania oświaty, ani o tym, ile dokładnie z obiecanych przez państwo 320 mln zł otrzymałby Szczecin.
- Może spaść odpłatność dla rodziców, natomiast wszystko wskazuje na to, że problem w budżecie samorządowym pozostaje. Aktualne więc są wszystkie kwestie związane z szukaniem możliwych rezerw w systemie - mówi Krzysztof Soska.
W miejskiej kasie brakuje kilku milionów złotych. - To będzie wymagało bardzo konkretnego przeliczenia, bo może się okazać, że obniżenie ceny do złotówki za te dwie godziny spowoduje nie tylko nie zmniejszenie, ale zwiększenie kosztów ze strony miasta - uważa Soska.
Miasto od dawna rozważa cięcia w administracji, a nawet przekształcenie większości przedszkoli w filie.

Radio Szczecin