To będzie mecz ostatniej szansy dla Polskich piłkarek ręcznych w Mistrzostwach Europy odbywających się w Chorwacji i na Węgrzech.
Biało-czerwone szczypiornistki po porażkach z Hiszpanią i Węgrami, aby awansować do drugiej rundy muszą w czwartek pokonać Rosję.
Będzie to trudny mecz, chociażby ze względu na presję. Remis lub porażka oznacza pożegnanie z finałowym turniejem kadry trenera Kima Rasmussena, w której występuje Monika Stachowska z Pogoni Baltica Szczecin.
Klubowa koleżanka Stachowskiej - Katarzyna Sabała, nie traci nadziei na dobry wynik i liczy na zwycięstwo Polek w konfrontacji z Rosjankami.
- Mocno w nie wierzę, w ich potencjał oraz umiejętności i że w ostatnim meczu będzie lepiej. Rosja ma silne zawodniczki i twardą obronę. Będzie ciężko, ale wierzę w to że powalczą. Pierwsze dwa mecze nie napawają optymizmem, ale jak walczyć to o zwycięstwo - mówi Sabała.
Spotkanie Polski z Rosją rozpocznie się o godzinie 18.15 w węgierskim Gyor.
Będzie to trudny mecz, chociażby ze względu na presję. Remis lub porażka oznacza pożegnanie z finałowym turniejem kadry trenera Kima Rasmussena, w której występuje Monika Stachowska z Pogoni Baltica Szczecin.
Klubowa koleżanka Stachowskiej - Katarzyna Sabała, nie traci nadziei na dobry wynik i liczy na zwycięstwo Polek w konfrontacji z Rosjankami.
- Mocno w nie wierzę, w ich potencjał oraz umiejętności i że w ostatnim meczu będzie lepiej. Rosja ma silne zawodniczki i twardą obronę. Będzie ciężko, ale wierzę w to że powalczą. Pierwsze dwa mecze nie napawają optymizmem, ale jak walczyć to o zwycięstwo - mówi Sabała.
Spotkanie Polski z Rosją rozpocznie się o godzinie 18.15 w węgierskim Gyor.

Radio Szczecin