Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. pixabay.com / mikadago (CC0 domena publiczna)
Fot. pixabay.com / mikadago (CC0 domena publiczna)
Nie mamy, co liczyć na to, że niskie temperatury tej zimy spowodują, że wiosną i latem będzie mniej komarów i innych uciążliwych owadów - mówi profesor Magdalena Dzięgielewska, entomolog z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.
- Muchy, mszyce, meszki i komary zimują w takich postaciach rozwojowych i miejscach, że mróz im nie zaszkodzi. - Z komarami jest tak, że one zimują w formie dorosłej, więc w ogóle nie zimują w takich miejscach, gdzie są na te minus 9, minus 15 narażone. Zimują w piwnicach, w dziuplach drzew, w budynkach nieogrzewanych podkreśa prof. Dzięgielewska.

Mit o ich wymarznięciu powstał z prostego skojarzenia komarów z wodą. - Fakt, to ich ulubione środowisko - mówi profesor Dzięgielewska. Ale nie do zimowania. Populację uciążliwych owadów mogą zmniejszyć ich naturalni wrogowie. - Liczymy na nietoperze, liczymy na owady drapieżne i pasożytnicze, liczymy na ptaki owadożerne, których jest trzy czwarte gatunków w Europie owadożernych, więc kochamy je, chcemy żeby nam śpiewały i chcemy żeby miały liczne potomstwo, które muszą wykarmić owadami.

Owady nazywane przez nas uciążliwymi mogą być aktywne już przy temperaturze dwóch stopni, a mszyce aktywne są nawet przy minus trzech stopniach Celsjusza.

Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Muchy, mszyce, meszki i komary zimują w takich postaciach rozwojowych i miejscach, że mróz im nie zaszkodzi.
- Fakt, to ich ulubione środowisko - mówi profesor Dzięgielewska. Ale nie do zimowania. Populację uciążliwych owadów mogą zmniejszyć ich naturalni wrogowie.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty