Piotr Lisek po lekkoatletycznym Memoriale Wiesława Maniaka koncentruje się na przygotowaniach do występu w oktagonie w Fame MMA.
Tyczkarz OSOT-u Szczecin w środowym konkursie na stadionie przy Litewskiej zajął drugie miejsce z wynikiem 5,70 m. Teraz medalista mistrzostw Świata i Europy może rozpocząć treningi przed debiutem w sportach walki.
Jak mówi Piotr Lisek, zdecydował się na MMA nie tylko z powodów finansowych, ale żeby poznać nową dyscyplinę sportu.
- To jest mam nadzieję fajna przygoda. Oczywiście nie obyło się bez komentarzy, że pieniądze z tym idą. Za tymi freak fightami, za tą przyjemnością, idą pieniądze. Ja tego nie ukrywam. Oczywiście wszystko robię po to, aby gdzieś odblokować swoją głowę i żeby zaspokoić swój lisi głód emocji. Ale oczywiście po 29. wracam na tory lekkiej atletyki, skoku o tyczce i myślę o igrzyskach. Także to nie jest tak, że zostawiam konkurencję skoku o tyczce dla walk. To jest po prostu coś nowego, odskocznia - mówi Lisek.
Piotr Lisek w oktagonie zadebiutuje 29 września podczas Gali Fame Friday Arena w Szczecinie. Rywalem tyczkarza będzie 49-letni Daro Lew.
Jak mówi Piotr Lisek, zdecydował się na MMA nie tylko z powodów finansowych, ale żeby poznać nową dyscyplinę sportu.
- To jest mam nadzieję fajna przygoda. Oczywiście nie obyło się bez komentarzy, że pieniądze z tym idą. Za tymi freak fightami, za tą przyjemnością, idą pieniądze. Ja tego nie ukrywam. Oczywiście wszystko robię po to, aby gdzieś odblokować swoją głowę i żeby zaspokoić swój lisi głód emocji. Ale oczywiście po 29. wracam na tory lekkiej atletyki, skoku o tyczce i myślę o igrzyskach. Także to nie jest tak, że zostawiam konkurencję skoku o tyczce dla walk. To jest po prostu coś nowego, odskocznia - mówi Lisek.
Piotr Lisek w oktagonie zadebiutuje 29 września podczas Gali Fame Friday Arena w Szczecinie. Rywalem tyczkarza będzie 49-letni Daro Lew.

Radio Szczecin