Do niespotykanego incydentu doszło dziś na procesie Czesława Kiszczaka, sądzonego za przyczynienie się do śmierci górników z kopalni "Wujek".
Jeden ze zgromadzonych na sali mężczyzn rzucił tortem w sędzię, która orzekała w tej sprawie. Na dzisiejszym procesie mieli być przesłuchiwani psychiatrzy, którzy uznali, że zdrowie 88-letniego Kiszczaka nie pozwala na sądzenie go po raz piąty w tej sprawie.
Pytania miały być zadawane za zamkniętymi drzwiami - to zwyczajowa procedura. Osobie, która rzuciła ciastem grozi areszt lub kara pieniężna, a nawet więzienie, jeśli będzie sądzona za naruszenie nietykalności funkcjonariusza, bądź wywierania przemocą wpływu na czynności urzędowe organu administracji.
Pytania miały być zadawane za zamkniętymi drzwiami - to zwyczajowa procedura. Osobie, która rzuciła ciastem grozi areszt lub kara pieniężna, a nawet więzienie, jeśli będzie sądzona za naruszenie nietykalności funkcjonariusza, bądź wywierania przemocą wpływu na czynności urzędowe organu administracji.

Radio Szczecin