Pracownik CIA świadomie zdradził tajemnicę Amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa dotyczącą szpiegowania obywateli za pomocą telefonii komórkowej i internetu.
W ubiegłym tygodniu brytyjski "Guardian", a także "Washington Post" napisały, że Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego, na podstawie poufnego nakazu sądu, zbierała dane rozmów telefonicznych jednej z kampanii komórkowej w USA oraz największych operatorów internetowych. Te informacje przekazał dziennikarzom 29-letni pracownik CIA, Edward Snowden. Tłumaczył, że był to jego manifest przeciwko świadomej inwigilacji obywateli przez państwo. Sprawa wywołała polityczną burzę.
Senacka komisja na Kapitolu poinformowała, że wszystkie wiadomości są poufne i nie są wykorzystywane przeciwko obywatelom. Zbierane są od 2007 roku i służą walce z terroryzmem. Cały program ma na celu obronę Stanów Zjednoczonych, a na wszystko jest zgoda sądu.
Teraz media w USA zastanawiają się, jakie konsekwencje czekają Snowdena. - Prawnicy oceniają, co tak naprawdę Snowden zrobił i dopiero postawią mu zarzuty. Na razie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle to się stanie - mówi dziennikarka CNN Jill Dougherty.
Amerykanin przebywa obecnie w Hongkongu. Nie wiadomo czy chińskie władze zgodzą się na jego ekstradycję. Snowdenowi grozi do 20 lat więzienia.
Senacka komisja na Kapitolu poinformowała, że wszystkie wiadomości są poufne i nie są wykorzystywane przeciwko obywatelom. Zbierane są od 2007 roku i służą walce z terroryzmem. Cały program ma na celu obronę Stanów Zjednoczonych, a na wszystko jest zgoda sądu.
Teraz media w USA zastanawiają się, jakie konsekwencje czekają Snowdena. - Prawnicy oceniają, co tak naprawdę Snowden zrobił i dopiero postawią mu zarzuty. Na razie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle to się stanie - mówi dziennikarka CNN Jill Dougherty.
Amerykanin przebywa obecnie w Hongkongu. Nie wiadomo czy chińskie władze zgodzą się na jego ekstradycję. Snowdenowi grozi do 20 lat więzienia.

Radio Szczecin