Prokuratura Okręgowa w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie fałszywych alarmów bombowych, które we wtorek sparaliżowały wiele obiektów użyteczności publicznej w kraju.
- W czwartek po południu do katowickiej prokuratury trafiły akta zgromadzone przez policję - poinformowała rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek. - Przedmiotem śledztwa będą zdarzenia, do których doszło na terenie całej Polski, co obejmuje 22 instytucje. Śledztwo jest prowadzone w kierunku popełnienia przestępstwa polegającego na fałszywym zawiadomieniu o zdarzeniu i wywołania przez to stosownej reakcji służb. Przestępstwo jest zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności.
W związku z tą sprawą we wtorek zostały zatrzymane dwie osoby. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Śledczy ustalają czy faktycznie osoby te mają związek z alarmami.
W związku z tą sprawą we wtorek zostały zatrzymane dwie osoby. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Śledczy ustalają czy faktycznie osoby te mają związek z alarmami.

Radio Szczecin