Tropikalne upały panują w południowo-zachodnich stanach USA. W wielu miejscach zanotowano historyczne rekordy - powyżej 40 stopni Celsjusza - taka aura daje się we znaki mieszkańcom.
Najcieplej ma być w Phoenix, tam termometry mają wskazywać nawet 43 stopnie. Najgorsza sytuacja jest w Arizonie, Nevadzie oraz południowej Kalifornii. W tym ostatnim stanie z powodu gorąca wstrzymano starty małych prywatnych samolotów.
- Uważamy, że jest za gorąco, aby bezpiecznie latać takimi maszynami. Nie jest to obligatoryjny zakaz, ale wszyscy powinni się do niego stosować - podkreślał pilot David Shapiro.
Tak wysokie temperatury mają się utrzymać do wtorku, potem ulga w upałach będzie nieznaczna. Z tego powodu odwołano też wiele imprez plenerowych. Lokalne władze apelują o rozwagę i proszą, aby w miarę możliwości pozostawać w klimatyzowanych pomieszczeniach, ponadto przypominają, że ostatni raz tak wysokie temperatury w tym regionie były 8 lat temu i doprowadziły one do śmierci 17 osób.
- Uważamy, że jest za gorąco, aby bezpiecznie latać takimi maszynami. Nie jest to obligatoryjny zakaz, ale wszyscy powinni się do niego stosować - podkreślał pilot David Shapiro.
Tak wysokie temperatury mają się utrzymać do wtorku, potem ulga w upałach będzie nieznaczna. Z tego powodu odwołano też wiele imprez plenerowych. Lokalne władze apelują o rozwagę i proszą, aby w miarę możliwości pozostawać w klimatyzowanych pomieszczeniach, ponadto przypominają, że ostatni raz tak wysokie temperatury w tym regionie były 8 lat temu i doprowadziły one do śmierci 17 osób.

Radio Szczecin