Były szef Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek P. oskarżony o to, że utrudniał egzekucję długu na rzecz byłej żony. Akt oskarżenia wobec niego oraz sześciu innych urzędników trafił właśnie do warszawskiego sądu.
Postawione P. zarzuty dotyczą m.in. podejrzenia przekroczenia uprawnień.
Według "Rzeczpospolitej", trzy lata temu Jacek P. miał zapłacić swojej byłej żonie 165 tys. zł na mocy ugody po podziale majątku. Nie zrobił tego, a jego żona sprzedała dług jednej z firm, która oddała sprawę do komornika. Ten skierował do centrali NFZ pismo o zajęciu wynagrodzenia prezesa. Fundusz nie przekazał jednak pieniędzy na konto komornika, ponieważ P. miał odebrać zaliczkę za swoje wynagrodzenie w gotówce, a podwładnym nakazał, by nie realizowali oni zajęcia komorniczego. Według prokuratury, były prezes nie miał prawa tak postąpić. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Według "Rzeczpospolitej", trzy lata temu Jacek P. miał zapłacić swojej byłej żonie 165 tys. zł na mocy ugody po podziale majątku. Nie zrobił tego, a jego żona sprzedała dług jednej z firm, która oddała sprawę do komornika. Ten skierował do centrali NFZ pismo o zajęciu wynagrodzenia prezesa. Fundusz nie przekazał jednak pieniędzy na konto komornika, ponieważ P. miał odebrać zaliczkę za swoje wynagrodzenie w gotówce, a podwładnym nakazał, by nie realizowali oni zajęcia komorniczego. Według prokuratury, były prezes nie miał prawa tak postąpić. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Radio Szczecin