Ponad 20 osób zginęło, a setki zostały ranne. To bilans kolejnych zamieszek w Egipcie.
Na terenie uniwersytetu w Kairze grupa mężczyzn ostrzelała demonstrację zwolenników obecnego prezydenta.
Do gwałtownych starć w Egipcie dochodzi od kilku dni. Między sobą walczą frakcje popierające Mohammeda Mursiego i zwolennicy opozycji, którzy domagają się dymisji prezydenta. W sporze uczestniczy też armia. Dowódcy wojskowi, którzy mają bardzo silną pozycję w kraju zażądali od polityków szybkiego zażegnania kryzysu. W przeciwnym razie wprowadzą własne rozwiązania. Według egipskich komentatorów, może to oznaczać, że armia planuje przeprowadzenie zamachu stanu.
Mursi zapowiada, że nie zrezygnuje ze stanowiska, ponieważ objął je po wygraniu demokratycznych wyborów. Jak dodał, zamieszki to efekt działań poprzedniej ekipy rządzącej związanej z reżimem Hosniego Mubaraka obalonym 2 lata temu.
Do gwałtownych starć w Egipcie dochodzi od kilku dni. Między sobą walczą frakcje popierające Mohammeda Mursiego i zwolennicy opozycji, którzy domagają się dymisji prezydenta. W sporze uczestniczy też armia. Dowódcy wojskowi, którzy mają bardzo silną pozycję w kraju zażądali od polityków szybkiego zażegnania kryzysu. W przeciwnym razie wprowadzą własne rozwiązania. Według egipskich komentatorów, może to oznaczać, że armia planuje przeprowadzenie zamachu stanu.
Mursi zapowiada, że nie zrezygnuje ze stanowiska, ponieważ objął je po wygraniu demokratycznych wyborów. Jak dodał, zamieszki to efekt działań poprzedniej ekipy rządzącej związanej z reżimem Hosniego Mubaraka obalonym 2 lata temu.

Radio Szczecin