Prokuratura sprawdzi czy ministerstwo sportu dopuściło się nadużyć przy organizacji polskiego koncertu Madonny.
Śledczy zbadają między innymi czy resort nie złamał prawa pokrywając z pieniędzy publicznych część kosztów ubiegłorocznego występu artystki na Stadionie Narodowym w Warszawie. Chodzi o blisko 6 milionów złotych.
Urzędnicy zapewniają, że wydali pieniądze zgodnie z przeznaczeniem, czyli na promocję turnieju Euro 2012. Część meczów mistrzostw Europy odbywało się właśnie na Stadionie Narodowym. Jednak już w maju Najwyższa Izba Kontroli zakwestionowała te tłumaczenia.
- Minister Sportu i Turystyki wydała publiczne pieniądze na koncert Madonny niegospodarnie i niezgodnie z ich przeznaczeniem. Sponsorowanie koncertu nie mieściło się w tych zadaniach, na które była przeznaczona rezerwa - mówi rzecznik NIK-u Paweł Biedziak.
Właśnie kontrola NIK-u była jedną z przyczyn wszczęcia śledztwa.
Ministerstwo nie chce komentować działań prokuratury. Urzędnicy informują, że pismo w sprawie wszczęcia śledztwa jeszcze do nich nie dotarło.
Urzędnicy zapewniają, że wydali pieniądze zgodnie z przeznaczeniem, czyli na promocję turnieju Euro 2012. Część meczów mistrzostw Europy odbywało się właśnie na Stadionie Narodowym. Jednak już w maju Najwyższa Izba Kontroli zakwestionowała te tłumaczenia.
- Minister Sportu i Turystyki wydała publiczne pieniądze na koncert Madonny niegospodarnie i niezgodnie z ich przeznaczeniem. Sponsorowanie koncertu nie mieściło się w tych zadaniach, na które była przeznaczona rezerwa - mówi rzecznik NIK-u Paweł Biedziak.
Właśnie kontrola NIK-u była jedną z przyczyn wszczęcia śledztwa.
Ministerstwo nie chce komentować działań prokuratury. Urzędnicy informują, że pismo w sprawie wszczęcia śledztwa jeszcze do nich nie dotarło.

Radio Szczecin