Andy Murray przełamał trwającą ponad 70 lat złą passę brytyjskich tenisistów i wygrał Wimbledon. W niedzielnym finale wielkoszlemowego turnieju pokonał w trzech setach Serba Novaka Djokovica.
Wcześniej Szkot wygrał z Jerzym Janowiczem, ale w jego przypadku potrzebował aż pięciu setów.
Tegoroczny finał miał niezwykłe znaczenie dla Brytyjczyków, bowiem żaden obywatel Zjednoczonego Królestwa nie wygrał tego turnieju od 77 lat. Z tej okazji na trybunach Murrayowi kibicował nawet premier David Cameron.
Tegoroczny finał miał niezwykłe znaczenie dla Brytyjczyków, bowiem żaden obywatel Zjednoczonego Królestwa nie wygrał tego turnieju od 77 lat. Z tej okazji na trybunach Murrayowi kibicował nawet premier David Cameron.

Radio Szczecin