Pilot mógł mieć za małe doświadczenie - są nowe szczegóły sobotniej katastrofy lotniczej Boeinga 777 linii Asiana Airlines na lotnisku w San Francisco. Zginęło w niej dwóch obywateli Chin, a ponad 180 pasażerów odniosło obrażenia.
Okazuje się, że pilot Lee Kang-gook po raz pierwszy lądował na lotnisku w San Francisco samolotem typu Boeing 777, choć nie był to jego pierwszy lot do tego miasta.
Są też wstępne ustalenia Amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Transportu - po odsłuchaniu czarnych skrzynek.
Z ich zapisu wynika, że piloci w ostatniej chwili, na około półtorej sekundy przed katastrofą, próbowali poderwać maszynę i cały proces lądowania rozpocząć jeszcze raz. Przede wszystkim podejść do pasa z większą prędkością. Wcześniej wynosiła ona mniej niż 253 km/h, a taka jest minimalna, aby zachować wszelkie procedury bezpieczeństwa.
Na ponowne poderwanie było za późno, bo ogon Boeinga uderzył w płytę lotniska. Natychmiast wybuchł pożar.
Są też wstępne ustalenia Amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Transportu - po odsłuchaniu czarnych skrzynek.
Z ich zapisu wynika, że piloci w ostatniej chwili, na około półtorej sekundy przed katastrofą, próbowali poderwać maszynę i cały proces lądowania rozpocząć jeszcze raz. Przede wszystkim podejść do pasa z większą prędkością. Wcześniej wynosiła ona mniej niż 253 km/h, a taka jest minimalna, aby zachować wszelkie procedury bezpieczeństwa.
Na ponowne poderwanie było za późno, bo ogon Boeinga uderzył w płytę lotniska. Natychmiast wybuchł pożar.

Radio Szczecin