26-latek, którego pod koniec czerwca zatrzymała policja w związku z fałszywymi alarmami bombowymi w całym kraju, przyznał się do winy - podają ogólnopolskie media.
Mundurowi sprawdzili wówczas 22 obiekty, w tym: szpitale, prokuratury, sądy, komendy policji, centra handlowe, a także teren przyległy do siedziby Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Ewakuowano prawie 3 tysiące osób.
Maile z informacjami o podłożeniu bomby wysyłano z serwerów w kraju i za granicą. Autorów wiadomości poszukiwała specjalna grupa funkcjonariuszy CBŚ, którą wspierała ABW. Mundurowi podjęli też współpracę ze służbami zagranicznymi.
Maile z informacjami o podłożeniu bomby wysyłano z serwerów w kraju i za granicą. Autorów wiadomości poszukiwała specjalna grupa funkcjonariuszy CBŚ, którą wspierała ABW. Mundurowi podjęli też współpracę ze służbami zagranicznymi.

Radio Szczecin