Tragedia jaka spotkała Trayvona Martina mogła przydarzyć się każdemu Afroamerykaninowi - w ten sposób prezydent USA Barack Obama odniósł się do zeszłotygodniowego wyroku na strażnika Georga Zimmermana.
Sąd uznał, że mężczyzna nie jest winny śmierci czarnoskórego nastolatka, bo działał w obronie własnej, a nie z pobudek rasistowskich.
Do tragedii doszło w lutym ubiegłego roku na jednym z prywatnych osiedli. - Gdy Trayvon Martin został zastrzelony, to powiedziałem wówczas, że to mógłby być mój syn. To mógłbym być również ja, 35 lat temu - powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.
Wyrok na Zimmermana wywołał lawinę protestów w całej Ameryce i poruszył międzynarodową społeczność. Barack Obama podkreślił, że Afroamerykanie zarzucają tutejszemu wymiarowi sprawiedliwości, że nie traktuje ich na równi z białymi. Wynika to z historii Stanów Zjednoczonych i złych doświadczeń, na które nakładają się dyskryminacje rasowe.
Prezydent dodał też, że wnikliwej weryfikacji powinien zostać poddany jeden z punktów prawa, który mówi "nie cofaj się". Pozwala on obywatelowi na użycie siły w samoobronie, gdy zachodzi podejrzenie, że grozi mu niebezpieczeństwo.
W amerykańskich miastach zapowiadane są kolejne protesty.
Do tragedii doszło w lutym ubiegłego roku na jednym z prywatnych osiedli. - Gdy Trayvon Martin został zastrzelony, to powiedziałem wówczas, że to mógłby być mój syn. To mógłbym być również ja, 35 lat temu - powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.
Wyrok na Zimmermana wywołał lawinę protestów w całej Ameryce i poruszył międzynarodową społeczność. Barack Obama podkreślił, że Afroamerykanie zarzucają tutejszemu wymiarowi sprawiedliwości, że nie traktuje ich na równi z białymi. Wynika to z historii Stanów Zjednoczonych i złych doświadczeń, na które nakładają się dyskryminacje rasowe.
Prezydent dodał też, że wnikliwej weryfikacji powinien zostać poddany jeden z punktów prawa, który mówi "nie cofaj się". Pozwala on obywatelowi na użycie siły w samoobronie, gdy zachodzi podejrzenie, że grozi mu niebezpieczeństwo.
W amerykańskich miastach zapowiadane są kolejne protesty.

Radio Szczecin