Polski fotoreporter uprowadzony przez islamskich bojowników w Syrii. Marcin Suder został wzięty do niewoli na północnym zachodzie kraju - donosi Reuters, powołując się na informacje uzyskane we wtorek od działaczy syryjskiej opozycji.
Do porwania Polaka doszło podczas ataku na biuro prasowe opozycji w mieście Saraqeb. Według doniesień agencji Reuters, grupa uzbrojonych bojowników pobiła Marcina Sudera i zabrała go ze sobą.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na początku nie potwierdzało informacji o porwaniu. Potem szef resortu powołał w tej sprawie specjalny zespół kryzysowy. - Działań nie ułatwia nam fakt, że fotoreporter nie zostawił nam żadnych informacji i nie powiadomił o swoim pobycie w Syrii - mówi rzecznik ministerstwa, Marcin Bosacki.
Marcin Suder pracował w Syrii sam. Konflikt w tym kraju trwa od 2011 roku. Jego przyczyną były dziesięcioletnie rządy Baszara al-Asada, syna syryjskiego dyktatora. Inspiracją do protestów, a następnie zbrojnego wystąpienia, były dla Syryjczyków udane rewolucje w Tunezji, Egipcie oraz wojna domowa w Libii.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na początku nie potwierdzało informacji o porwaniu. Potem szef resortu powołał w tej sprawie specjalny zespół kryzysowy. - Działań nie ułatwia nam fakt, że fotoreporter nie zostawił nam żadnych informacji i nie powiadomił o swoim pobycie w Syrii - mówi rzecznik ministerstwa, Marcin Bosacki.
Marcin Suder pracował w Syrii sam. Konflikt w tym kraju trwa od 2011 roku. Jego przyczyną były dziesięcioletnie rządy Baszara al-Asada, syna syryjskiego dyktatora. Inspiracją do protestów, a następnie zbrojnego wystąpienia, były dla Syryjczyków udane rewolucje w Tunezji, Egipcie oraz wojna domowa w Libii.

Radio Szczecin