Posłowie dali zielone światło do większego zadłużenia budżetu kraju i zawiesili w piątek tzw. próg oszczędnościowy. Zmiany były konieczne, by rząd mógł podnieść deficyt budżetowy i bez większych cięć zaplanować wydatki na przyszły rok.
To oznacza, że uda się załatać dziurę w budżecie, o której poinformował w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk. To jednak sprawi również, że zwiększą się długi naszego kraju, które trzeba będzie spłacić. Teraz to kwota ponad 840 miliardów złotych.
Piątkowa decyzja Sejmu pozwoli do końca roku uniknąć sankcji nakładanych na finanse publiczne po przekroczeniu progu ostrożnościowego, który wynosi 50 proc. relacji długu publicznego w stosunku do PKB.
Zawieszenie progu jest konieczne, bo tylko tak rząd znajdzie sporą część z brakujących 24 miliardów złotych.
Za przyjęciem projektu zagłosowało 235 posłów, przeciwnych było 210, zaś 5 wstrzymało się od głosu, w tym trzech posłów PO: Jarosław Gowin, John Godson, Jacek Żalek.
Piątkowa decyzja Sejmu pozwoli do końca roku uniknąć sankcji nakładanych na finanse publiczne po przekroczeniu progu ostrożnościowego, który wynosi 50 proc. relacji długu publicznego w stosunku do PKB.
Zawieszenie progu jest konieczne, bo tylko tak rząd znajdzie sporą część z brakujących 24 miliardów złotych.
Za przyjęciem projektu zagłosowało 235 posłów, przeciwnych było 210, zaś 5 wstrzymało się od głosu, w tym trzech posłów PO: Jarosław Gowin, John Godson, Jacek Żalek.

Radio Szczecin