Co najmniej 38 osób zginęło, a 11 zostało rannych w wypadku autokaru z pielgrzymami, do którego doszło w niedzielę w nocy w pobliżu miejscowości Avellino na południu Włoch.
Autobus z niewiadomych przyczyn nagle skręcił, uderzył w jadące przed nim auta, potem przebił barierkę ochronną na autostradzie i spadł ze skarpy. Siła uderzenia była tak duża, że wyrzuciła część pasażerów z pojazdu. 10 osób w stanie krytycznym trafiło do szpitali. Wśród ofiar nie ma Polaków.
Włoskie media podają, że autokarem podróżowało ok. 50 osób pochodzących z okolic Neapolu, w tym wiele dzieci. Pielgrzymi odwiedzili miejscowość Pietrelcina, gdzie urodził się Ojciec Pio.
Lokalne media spekulują o przyczynach tragedii: to mogła być awaria hamulców bądź pęknięcie opony.
Włoskie media podają, że autokarem podróżowało ok. 50 osób pochodzących z okolic Neapolu, w tym wiele dzieci. Pielgrzymi odwiedzili miejscowość Pietrelcina, gdzie urodził się Ojciec Pio.
Lokalne media spekulują o przyczynach tragedii: to mogła być awaria hamulców bądź pęknięcie opony.

Radio Szczecin