Japonia zbudowała największy okręt wojenny od czasów II wojny światowej. "Izumo" zwodowano w stoczni w Jokohamie.
Jednostkę nazwano "niszczycielem śmigłowcowym", a w praktyce to prawie lotniskowiec. Nazwa jest eufemizmem, stosowanym przez Japończyków ze względu na ich pacyfistyczną konstytucję.
Zbudowany kosztem 1,2 mld dolarów okręt ma wejść do służby za 2 lata. W pełni uzbrojony Izumo będzie w stanie przenosić 14 śmigłowców, albo do 400 żołnierzy z 50 ciężarówkami.
Jak spekulują media, wobec nieustających sporów z Chinami, Koreą Południową i Rosją o szereg małych wysp w okolicy Japonii, tego rodzaju okręt staje się bardzo przydatny jako sposób na "projekcję siły".
Zbudowany kosztem 1,2 mld dolarów okręt ma wejść do służby za 2 lata. W pełni uzbrojony Izumo będzie w stanie przenosić 14 śmigłowców, albo do 400 żołnierzy z 50 ciężarówkami.
Jak spekulują media, wobec nieustających sporów z Chinami, Koreą Południową i Rosją o szereg małych wysp w okolicy Japonii, tego rodzaju okręt staje się bardzo przydatny jako sposób na "projekcję siły".

Radio Szczecin