Strażacy odnaleźli ciało chłopca, który we wtorek utonął w Warcie w województwie łódzkim - informuje TVN24. Zwłoki 14-latka były w zaroślach. Już wcześniej ratownicy wyłowili ciała trójki jego rodzeństwa.
Do tragedii doszło w pobliżu miejscowości Zalesiaki. 36-letnia kobieta wraz z piątką swoich dzieci i opiekunką wypoczywała na dzikim kąpielisku nad Wartą.
Najmłodsza, 5-letnia dziewczynka została z matką na brzegu, a w rzece kąpali się dwaj chłopcy w wieku 14 i 15 lat oraz dwie dziewczynki w wieku 7 i 11 lat. Wszystkich porwał nurt rzeki. Już we wtorek ratownicy wyłowili z Warty trójkę dzieci. Mimo reanimacji, nie udało się ich uratować.
WOPR-owcy przypominają, że rzeki wciąż są na pierwszym miejscu na liście najbardziej niebezpiecznych kąpielisk. Są zdradliwe i dzieci nie powinny do nich wchodzić bez opieki dorosłych.
Śledztwo w sprawie tragedii prowadzi prokuratura. Od maja w Polsce utonęło już 318 osób. W sierpniu - 47.
Najmłodsza, 5-letnia dziewczynka została z matką na brzegu, a w rzece kąpali się dwaj chłopcy w wieku 14 i 15 lat oraz dwie dziewczynki w wieku 7 i 11 lat. Wszystkich porwał nurt rzeki. Już we wtorek ratownicy wyłowili z Warty trójkę dzieci. Mimo reanimacji, nie udało się ich uratować.
WOPR-owcy przypominają, że rzeki wciąż są na pierwszym miejscu na liście najbardziej niebezpiecznych kąpielisk. Są zdradliwe i dzieci nie powinny do nich wchodzić bez opieki dorosłych.
Śledztwo w sprawie tragedii prowadzi prokuratura. Od maja w Polsce utonęło już 318 osób. W sierpniu - 47.

Radio Szczecin