Polityczna burza wokół wypowiedzi premiera o "PiSiorze". Wpadkę Donalda Tuska szybko skomentował jego kontrkandydat w wyborach na szefa PO Jarosław Gowin.
Na Twitterze napisał, że jest z Prawem i Sprawiedliwością w sporze, ale nie nie darzy polityków PiS pogardą.
Wg nagrania, które ujawnił tygodnik Newsweek, premier miał nazwać "PiSiorem" szefa gabinetu ministra spraw wewnętrznych.
- Na mój nos długo nie będzie piastował tego stanowiska - dodał, odnosząc się do zarzutów dolnośląskich polityków PO, jakoby Paweł Majcher, był współpracownikiem partii Jarosława Kaczyńskiego.
Spotkanie, na którym padły te słowa odbyło się w sierpniu.
Wg nagrania, które ujawnił tygodnik Newsweek, premier miał nazwać "PiSiorem" szefa gabinetu ministra spraw wewnętrznych.
- Na mój nos długo nie będzie piastował tego stanowiska - dodał, odnosząc się do zarzutów dolnośląskich polityków PO, jakoby Paweł Majcher, był współpracownikiem partii Jarosława Kaczyńskiego.
Spotkanie, na którym padły te słowa odbyło się w sierpniu.

Radio Szczecin