Sprawca największego przecieku tajnych informacji w historii USA skazany. Szeregowiec Bradley Manning, który przekazał poufne dane demaskującemu portalowi internetowemu WikiLeaks, spędzi w więzieniu 35 lat.
25-latek był oskarżony o ujawnienie ponad 700 tysięcy tajnych plików oraz wojskowych filmów i informacji Departamentu Stanu. Manning miał do nich dostęp, bo w latach 2009-2010 pracował w Iraku jako analityk wywiadu. Jak sam przyznał, wyniósł wszystko pod przykrywką płyt Lady Gagi.
Przed wojskowym sądem usłyszał 21 zarzutów. Najpoważniejsze z nich to szpiegostwo i "wspomaganie poufnymi informacjami nieprzyjaciela", czyli terrorystów. Ostatecznie z tego zarzutu został oczyszczony.
Kara 35 lat więzienia jest zdecydowanie mniejsza niż ta, jakiej żądali prokuratorzy. Jeżeli sędzia skazałby Amerykanina za wszystkie zarzuty, to szeregowiec za kratami spędziłby resztę życia. Manning będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie najwcześniej za 10 lat.
Przed wojskowym sądem usłyszał 21 zarzutów. Najpoważniejsze z nich to szpiegostwo i "wspomaganie poufnymi informacjami nieprzyjaciela", czyli terrorystów. Ostatecznie z tego zarzutu został oczyszczony.
Kara 35 lat więzienia jest zdecydowanie mniejsza niż ta, jakiej żądali prokuratorzy. Jeżeli sędzia skazałby Amerykanina za wszystkie zarzuty, to szeregowiec za kratami spędziłby resztę życia. Manning będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie najwcześniej za 10 lat.

Radio Szczecin