Cztery osoby zginęły w katastrofie śmigłowca, który w piątek wieczorem wpadł do morza u wybrzeży Wysp Szetlandzkich.
Uratowano łącznie 14 osób. Według ocalonych, maszyna nagle straciła moc i uderzyła w taflę wody.
Z morza wydobyto ciała dwóch ofiar, jednego nadal nie odnaleziono. Jedna osoba spośród 15 uratowanych w akcji ratunkowej zmarła już po przetransportowaniu na ląd.
Śmigłowiec należący do firmy CHC, wiózł pracowników wracających z platformy wiertniczej na Morzu Północnym. Przyczynę wypadku zbadają eksperci brytyjskiej komisji do spraw wypadków lotniczych.
Z morza wydobyto ciała dwóch ofiar, jednego nadal nie odnaleziono. Jedna osoba spośród 15 uratowanych w akcji ratunkowej zmarła już po przetransportowaniu na ląd.
Śmigłowiec należący do firmy CHC, wiózł pracowników wracających z platformy wiertniczej na Morzu Północnym. Przyczynę wypadku zbadają eksperci brytyjskiej komisji do spraw wypadków lotniczych.

Radio Szczecin