Najpierw szukali ich ratownicy wodni, a teraz są na celowniku policjantów. Dwoje młodych surferów z Niemiec wynajęło wczoraj sprzęt w Chałupach w Pomorskiem i nie wróciło do wypożyczalni.
Świadkowie twierdzą, że widzieli, jak w sobotę wieczorem para spakowała deski do samochodu i odjechała.
Wcześniej - po zgłoszeniu od szefostwa wypożyczalni - było podejrzenie, że surferzy mogli utonąć. Zatokę Pucką przeczesywała Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa, w także śmigłowce Marynarki Wojennej.
Wcześniej - po zgłoszeniu od szefostwa wypożyczalni - było podejrzenie, że surferzy mogli utonąć. Zatokę Pucką przeczesywała Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa, w także śmigłowce Marynarki Wojennej.

Radio Szczecin